Małe rzeczy

Gdy przychodzi do praktyki, osobom postronnym często wydaje się, że obcowanie z nią polega na niezliczonym czasie spędzonym na powtarzaniu skoków, czy ciosów, w przypadku sztuk walki, czy rysowaniu liter, w przypadku kaligrafii. Przykładów jest mnóstwo.

Nie możemy jednak zapominać, że prawdziwa próba ma miejsce w chwili wykorzystania umiejętności w sytuacjach codziennych. Nauka gotowania także wymaga doświadczenia, jak i jazda samochodem.

Każda praktyka uczy za to bycia w chwili i zwracania uwagi na szczegóły. Technicznie rzecz ujmując, posługiwanie się nożem wymaga dużej uważności, a przygotowanie smacznej i zdrowej potrawy doświadczenia i umiejętności przewidywania. To nie są wartości zarezerwowane dla „wybranych”.

Czasem spotykamy się ze stwierdzeniem, że „też bym tak chciał/a”. Czy pozwalamy sobie przy tym na błędy i nerwy? Każda słabość, by przekuć ją w siłę i pewność, wymaga obecności. Czasem trzeba spalić obiad, albo zapomnieć o zabraniu zakupów ze sklepu, by zwolnić i zastanowić się, czy na pewno jesteśmy obecni.

Konfrontacja z rzeczywistością może być bolesna. Tym bardziej, gdy wynik chcemy osiągnąć już teraz, zapominając o procesie. Aby dotrzeć dokądkolwiek, konieczny jest ten pierwszy krok.

Nie bójmy się koncepcji wyzwań. Skok między budynkami może wydawać się wielki, aż zrozumiemy, że to nie wysokość budynków sprawia nam różnicę – ale odległość między ich krawędziami. Podobnie, gdy przypalimy cebulkę na patelni, nie musimy się zadręczać tym, że wyląduje w śmieciach. Następnym razem wystarczy po prostu pilniej ją obserwować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s