Podstawy

Bieg, skok, wspinaczka.

Nabieg, odbicie, wyskok, lądowanie. Zeskok, kontakt, przewrót. Naskok, chwyt, osiągnięcie krawędzi.

Każda z tych umiejętności jest nieco inna, lecz łączy je kilka cech.
Aby zachować ciągłość ruchu, powinniśmy pamiętać, że żaden z elementów nie występuje oddzielnie. Właściwie celujemy w to, by używane były nierozdzielnie.

Jak?

Orientacja ciała w przestrzeni wymaga poczucia równowagi. Aby je wypracować możemy korzystać z rozmaitych narzędzi. Jednym z nich jest zmiana położenia.

Aby poczuć swój środek ciężkości, spróbuj dostać się w miejsce, które nie daje dużo podparcia. Może to być wyższy krawężnik, niska poręcz. Lub wysoka, jeśli czujesz się pewnie. Ciało, nim stanie się zdolne do wykonywania trudnych i efektownych ewolucji, musi zostać poczute. Skok odbywa się w ciele, więc nim przejdziemy do praktyki między przeszkodami, warto zacząć od narysowania dwóch linii na ziemi, by sprawdzić, czy jesteśmy w stanie pokonać dystans między jedną a drugą.

Zanim zaczniemy wspinać się na wysokie mury, powinniśmy sprawdzić, czy możemy utrzymać się krawędzi niskiego. Lądowanie na poręczy powinno być poprzedzone lądowaniem na zwykłym krawężniku.

Prawdą jest, ze jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Ale i ta ma swoje ograniczenia. To, co nie jest nierozpoznane przez ciało i umysł, nie pozwoli na zbudowanie gotowej instrukcji.

Przykład?

Wykonaj przysiad. Taki, w którym pięty oparte są o podłoże. Następnie wykonaj podobny, na samych palcach. Potem powtórz, zamykając oczy. I w końcu zrób to samo, używając przestrzeni ograniczonego kontaktu, na przykład krawędzi stopnia schodów, albo krawężnika, bądź poręczy. Gdy przestaniesz tracić równowagę, spróbuj wylądować na krawężniku. Nie śpiesz się, skup na czuciu. Powoli zwiększaj dystans.

Gdy poznajesz techniki pokonywania przeszkód, jak na przykład małpa, także skup się na zachowaniu ciała. Przeszkoda za każdym razem będzie inna – nasz nastrój się zmienia, warunki pogodowe, czasem budzimy się mniej wypoczęci. Te zmienne nie powinny wpływać na nasze podejście. Każdy skok jest wartościowy, jeśli wykonany w skupieniu.

Zanim przyswoimy przewrót po zeskoku z większej wysokości, opanujmy turlanie na płaskim podłożu. Szybko przekonamy się, że ciało ma ogromne możliwości i potrafi znacznie więcej, niż myślimy, że potrafi.

A gdy podstawowe elementy staną się dla nas naturalne, nie krępujmy się łączyć je w proste układy. Ten nawyk, kiedy już go przyjmiemy, pozwoli nam na automatyczne kreowanie coraz dłuższych i trudniejszych ciągów.

Żadna przeszkoda nie jest zbyt mała, by stanowiła wartościowe narzędzie dla naszego rozwoju. Kiedy nauczymy się już lądować na obu nogach, spróbujmy lądowania raz na lewej, raz na prawej. Z miejsca, z nabiegu, z doskoku, tak, aby ciało poczuło rozmaitych ewentualności.

Każda rozgrzewka także powinna zawierać podstawowe elementy. I co ważne, nie powinnyśmy porównywać swoich osiągnięć z cudzymi. Nie wszyscy startujemy z tego samego miejsca, a gdy doświadczamy kontuzji, nie możemy odmówić im uwagi.

Czasem to one są największą przygodą, nieraz prowadząc w znacznie ciekawsze miejsca, stanowiąc jednocześnie temat na osobny wpis.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s