Ewolucja kreatywności

Na początku był krok.
Zwiększyliśmy zakres kroku, więc oderwaliśmy się od ziemi.
Wykonanie skoku wytworzyło problem do rozwiązania – lądowanie.
Po opanowaniu lądowania, zaczęliśmy zwiększać dystans.
Gdy dystans przestał być trudnością, zaczęliśmy lądować na jednej nodze.
Dodaliśmy obrót.
Zmieniliśmy kierunek.
Zwiększyliśmy prędkość.
Zmniejszyliśmy powierzchnię lądowania.
Poziomą powierzchnię odbicia czy lądowania zmieniliśmy na pionową.

Każdy kolejny ruch rozwinęliśmy o nowy element. Zaczęliśmy poszukiwania celu, a gdy go już osiągnęliśmy, określiliśmy kolejny.

Przez różne definicje kreatywności dotarliśmy do różnych punktów. Nikt z nas nie chciał tkwić, niczym kamień, w jednym miejscu. Każda przeszkoda stałą się dla nas kolejną okazją, a trudności uczyniliśmy okazjami do wzrostu.

Nasza kreatywność ewoluowała, tak samo, jak warunki zewnętrzne. To one kształtują nasze osobowości i to od nas zależy, czy rozwiniemy się tak, jak one.

Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Każdy lot wymaga oderwania się od powierzchni. Każdy ruch zaczyna się wewnątrz, i odbija się na zewnątrz.

Warto zmieniać punkty widzenia. Żaden z dni nie jest taki sam. I tak, jak nie ma dwóch takich samych skoków, nie ma też takich samych ludzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s